niedziela, 29 maja 2016

Rozdział 2

Weszłyśmy do jej domu a tam wielkie zdziwienie. Na kanapie siedzi Louis Dupek Tomlinson i ta cała jego banda debili. 
-Mel? - spytał cicho. 
-Lottie chyba jednak zmienimy nasze plany emm.... Zdzwonimy się pa! - powiedziałam w pośpiechu i wyszłam.
 Weszłam do swojego domu obok a zaraz do swojego pokoju niestety mamy okna naprzeciw siebie i od razu gdy tylko popatrzyłam w nie zobaczyłam te niebieskie hipnotyzujące oczy więc szybko podeszłam do okna i zasłoniłam rolete. Rzuciłam się na łóżko i wybuchłam niekontrolowanym płaczem. Dlaczego akurat teraz zachciało mu się przyjeżdżać kiedy już prawie zapomniałam kurwa co ja takiego zrobiłam że Bóg mnie teraz karze nie dość już wycierpiałam. Usłyszałam dzwonienie telefonu więc wyciągnęłam iphona z kieszeni i nie patrząc na wyświetlacz odebrałam
-Halo? 
-Mel? Ty płaczesz? - usłyszałam głos przyjaciółki. 
-Lottie bo ja nie daję sobie rady jak już prawie o nim zapomniałam to on się nagle pojawia i wszystko psuje, wszystkie te wspólne wspomnienia wracają.
-Zaraz u ciebie będę-powiedziała blondynka.
Już po chwili usłyszałam trzask drzwi wejściowych i kroki po schodach. Poczułam jak małe ręce mojej przyjaciółki mnie przytulają. Zaczęłam płakać jeszcze głośniej.
-Mel....Jesteś najsilniejszą laską jaką znam....nie daj mu się i pokaż mu co stracił-powiedziała.
-Łatwo powiedzieć-mruknęłam.
-Wiem, że to nie będzie łatwe, ale nie zaszkodzi spróbować-przekonywała mnie.
-Wiesz co? Masz racje. On zapomniał o mnie. Ja zapomnę o nim-powiedziałam brutalnie ocierając policzki.
Dobra, a teraz wybieramy ci jakieś ubrania i idziemy do mnie przygotować się na wyjście do klubu. W końcu trzeba uczcić wakacje-powiedziała z błyskiem w oczach, na co się zaśmiałam.
Podeszłyśmy razem z przyjaciółką do mojej szafy i zaczęłyśmy wybierać ubrania. Poszłam jeszcze do łazienki skąd zabrałam dużą kosmetyczkę. 
Razem z potrzebnymi rzeczami udaliśmy się do domu blondynki. Weszliśmy, i gdy tylko przekroczyliśmy próg salonu wzrok wszystkich znajdował się na nas. Bez słowa udaliśmy się do pokoju Lottie i zaczęłyśmy się szykować. Jako, że blondynka zajęła łazienkę u góry ja musiałam iść do tej na dole. 
Poszłam więc do łazienki i upewniłam się dwa razy czy zamknęłam drzwi na klucz, po czym ściągnęłam z siebie ubrania i weszłam pod prysznic. Po chwili wyszłam i wytarłam się ręcznikiem, a z drugiego zrobiłam turban na głowie. Niestety ja jak to ja zapomniałam wziąć ze sobą ubrań i nie mając innego wyjścia owinęłam swoje ciało ręcznikiem i wyszłam mając nadzieje, że nikt mnie nie zobaczy. Oczywiście nikt nie wysłuchał moich modlitw i przy samym wyjściu z pomieszczenia na kogoś wpadłam. Gdybym nie trzymała ręcznika, to jestem pewna, że teraz leżałby na podłodze. Podniosłam głowę do góry i ujrzałam te hipnotyzujące niebieskie tęczówki. Moje serce biło pięć razy szybciej.
-Możemy pogadać?-spytał cicho chłopak patrząc mi w oczy.
-Przepraszam, śpieszę się-powiedziałam i wyminęłam chłopaka.
Jak najszybciej przebiegłam przez salon i udałam się do pokoju przyjaciółki. Oparłam się o drzwi i próbowałam uspokoić moje palpitacje serca.
-A tobie co?-spytała dziewczyna.
-Zgadnij z kim miałam konfrontacje?-powiedziałam z ironią w głosie.
-Louis-mruknęła dziewczyna.
-Przynajmniej sobie popatrzył-poruszała brwiami w górę i w dół.
-To nie jest śmieszne-powiedziałam. 
Zamknęłam drzwi do pokoju dziewczyny na klucz po czym ściągnęłam z siebie ręcznik i ubrałam czystą bieliznę. Rozplątałam turban z głowy i podeszłam do lustra wiszącego na ścianie po czym włączyłam suszarkę i zaczęłam suszyć moje włosy. Kiedy były już suche rozczesałam je dokładnie i wyprostowałam. Związałam je w kucyka i wzięłam się za robienie makijażu.
Kiedy i on był zrobiony mogłam ubrać sukienkę, którą wcześniej wybrałam
Kiedy i on był zrobiony mogłam ubrać sukienkę, którą wcześniej wybrałam. Była to kremowa sukienka z wyciętymi bokami, do tego ubrałam czarne sandałki na szpilce i krótką katanę.
 Była to kremowa sukienka z wyciętymi bokami, do tego ubrałam czarne sandałki na szpilce i krótką katanę
Lottie zrobiła mi paznokcie
I po spryskaniu się perfumami byłam gotowa
I po spryskaniu się perfumami byłam gotowa.
Moja przyjaciółka ubrana była w czarną obcisłą sukienkę, czerwone szpilki i dobrała do tego złotą kopertówkę.
Moja przyjaciółka ubrana była w czarną obcisłą sukienkę, czerwone szpilki i dobrała do tego złotą kopertówkę
Zrobione miała czerwone paznokcie
Włosy rozpuściła i miała makijaż taki jak zazwyczaj
Włosy rozpuściła i miała makijaż taki jak zazwyczaj
Włosy rozpuściła i miała makijaż taki jak zazwyczaj
Schowałam swój telefon do jej torebki. Zamówiłyśmy taksówkę i tylko czekaliśmy na jej przyjazd.

Rozdział 1

-WSTAWAJ! WSTAWAJ! - krzyczała Lottie wpadając do mojego pokoju, budząc mnie brutalnie. 
-Lottie idiotko złaź ze mnie! Lekka to ty nie jesteś! - krzyczałam na nią dalej próbując zapaść w sen. 
-Oj tam oj tam nie narzekaj a teraz ruszaj ten swój sexy tyłek do łazienki - powiedziała schodząc z moich pleców. 
-Ale mi się nie chce - odpowiedziałam jej a ona popatrzyła na mnie z miną zabójcy. 
-Mel dzisiaj twój ostatni dzień w szkole musisz tam być, swoją drogą to ci zazdroszczę bo ja będę musiała jeszcze rok tam chodzić, przecież to będzie katorga - powiedziała a ja ze śmiechem wstałam z łóżka i podreptałam do łazienki.
 Rozebrałam się do naga i weszłam pod prysznic. Szybko się umyłam wytarłam i w samym ręczniku podeszłam do lustra aby wysuszyć włosy. Po skończeniu poszłam do pokoju gdzie na łóżku siedziała moja przyjaciółka zapatrzona w ekran telefonu. Podeszłam do szafy i wybrałam ubrania. Ubrałam czarne skórzane spodnie, białą lekko prześwitującą bluzkę pod którą miałam czarny stanik z ćwiekami, a na nogi ubrałam czarne lity z ćwiekami. Poszłam z powrotem do łazienki gdzie zakręciłam lekko włosy zostawiając je rozpuszczone na twarz nałożyłam podkład, bronzer i rozświetlacz, na górnej powiece zrobiłam kreskę eyelinerem dolną zaś pomalowałam czarną kredką. Jeszcze pomalowałam usta czerwoną szminką i byłam gotowa.
 Wyszłam z łazienki i spojrzałam na Lottie która dalej była w tym samym miejscu. Wzięłam jeszcze czarną torebkę gdzie dorzuciłam kosmetyczkę podręczną, chusteczki, telefon i słuchawki. Razem z przyjaciółką zeszłam do kuchni gdzie zjadłyśmy śniadanie. Założyłam jeszcze swoją czarną krótką skórę(sztuczną). Zamknęłam drzwi na klucz i schowałam je do torebki. Całą drogę do szkoły przegadałyśmy. Po nudnym apelu i rozdaniu świadectw razem z moją koleżanką z klasy Emily poszłyśmy do łazienki gdzie na kafelkach podpisałyśmy się czarnymi markerami. Pod szkołą czekała już na nas Lottie. Poszłyśmy we trójkę do Starbucksa gdzie poplotkowałyśmy. Po około 3 godzinach wróciłyśmy do domu. Weszłam z przyjaciółką do jej domu a to co tam zastałam........ 

Prolog

No to tak. Mam na imię Melody ale wszyscy mi mówią Mel. Mam 17 lat. Najlepszą przyjaciółkę Lottie co prawda jest młodsza ode mnie o 2 lata ale świetnie się dogadujemy. Jedyny minus tej przyjaźni jest taki że ma pojebanego dupka zamiast brata. Pewnie teraz się zastanawiacie o co chodzi a więc zacznijmy od początku.
*retrospekcja*
  
-Będziemy mieć ze sobą kontakt? - spytałam. 
-No pewnie promyczku damy radę wiesz będziemy dzwonić i pisać do siebie wiem że to nie jest to samo ale damy radę - odpowiedział mój chłopak. 
-Nie mogę uwierzyć że mnie do tego namówiłaś-powiedział i pokręcił głową.
 Tak to prawda namówiłam go do wzięcia udziału w x-factor bo wiedziałam jaki ma talent. A teraz wyjeżdża.
-Kochanie spóźnisz się jeżeli teraz nie wyjedziemy-powiedziała matka chłopaka. 
-No to czas się pożegnać - powiedziała to szeptem bo jestem pewna że gdybym powiedziała to normalnie to głos by mi się załamał. 
-Oj no nie marz się promyczku nie wyjeżdżam przecież na koniec świata - powiedział a ja się do niego mocno przytuliłam a po moich policzkach pociekły łzy. 
-Proszę to dla ciebie abyś o mnie nie zapomniała - podał mi ręcznie robioną bransoletkę na rękę z jego imieniem. 
-W takim razie to dla ciebie - ściągnęłam z szyi swój łańcuszek i podałam mu do ręki - otwórz - powiedziałam a on wykonał moje polecenie. 
-Nasze zdjęcie - powiedział i mocno mnie pocałował. 
-Dobra leć już bo naprawdę się spóźnisz - wygoniłam go a on ostatni raz mnie pocałował i poszedł w kierunku auta jego mamy. 
-Będziemy utrzymywać kontakt-powiedział.
-No pewnie - odpowiedziałam. 
-Pa Mellody
-Pa Louis
*koniec retrospekcji*
  
Szkoda że wtedy nie wiedziałam że te słowa są rzucone na wiatr. Na początku było super bo dzwoniliśmy do siebie codziennie w końcu to zdarzało się coraz rzadziej aż w końcu podczas jednej z rozmów Louis oznajmił mi że to nie ma sensu a dla niego jest teraz najważniejsza kariera. Po tych słowach już nigdy więcej nie zadzwonił więc ja także nie próbowałam. Udawałam że mnie to nie rusza ale w rzeczywistości nie jedną noc przez niego przepłakałam. A teraz także po policzkach ciekną mi łzy gdy patrzę na nasze jedno wspólne zdjęcie którego nie wyrzuciłam do kartonów na strych. Było oprawione w czarną ramkę przez którą była przewieszona bransoletka którą mi dał w dzień wyjazdu. Zdjęcie przedstawiało jego i mnie całujących się w parku. Pamiętam ten dzień to był dokładnie tydzień przed jego wyjazdem. Bardzo przez niego cierpię ale niech się wypcha. Nigdy już nie chcę znać Louisa Dupka Tomlinsona....

Bohaterowie

Melody Mel Harrison 17 lat
Melody Mel Harrison 17 lat
Harry Hazz Styles 18 lat
Louis Lou Tomlinson 20 lat
Louis Lou Tomlinson 20 lat
Niall Nialler Horan 19 lat
Niall Nialler Horan 19 lat
Niall Nialler Horan 19 lat
Liam Daddy Payne 19 lat
Zayn Malik Malik 19 lat
Zayn Malik Malik 19 lat
Charlotte Lottie Tomlinson 15 lat
Charlotte Lottie Tomlinson 15 lat
Charlotte Lottie Tomlinson 15 lat
Emily Em Brooks 17 lat
Matthew Matt Brooks 18 lat
Matthew Matt Brooks 18 lat
Matthew Matt Brooks 18 lat
I inni...